- FOP-y, co nowego?
- DIA.City i kontrakty gigowe
- Regulacja sztucznej inteligencji
- Dotacje i międzynarodowa współpraca
Fale, które wzbudziła w społeczności dyskusja na temat potencjalnego VAT dla FOP-ów po przekroczeniu miliona hrywien rocznego dochodu, jeszcze nie zdążyły opaść, a dyskusje będą trwać, ponieważ to nie jest pierwsza ani ostatnia taka inicjatywa. Prawdopodobnie każdy FOP zastanawiał się, czy jego działalność będzie miała sens ekonomiczny, jeśli zatrudni księgowego do zarządzania tym skomplikowanym podatkiem. Ale trzeba też powiedzieć, że sam FOP był wspaniałą inicjatywą państwową, dzięki której niemal cała branża IT miała możliwość swobodnego rozwoju. Co więc dobrego i co - niezbyt dobrego czeka nas w najbliższym czasie?
FOP-y, co nowego?
Limit, po którym FOP trzeciej grupy staje się płatnikiem VAT, został podniesiony, a w każdym razie w 2026 roku wynosi on na razie nieco ponad dziesięć milionów hrywien rocznie. Planowane jest, że w 2027 roku zmniejszy się, ale wciąż nie do miliona, a do 4 milionów hrywien.
Na razie wszystko, co dotyczy VAT-u - to projekt ustawy, który wciąż nie został przyjęty. Należy powiedzieć, że po burzliwych dyskusjach w społeczeństwie do projektu dodano okres przejściowy dla tych, którzy znajdą się w grupie płatników VAT, oraz dodatkowe ulgi w tym ciężarze, ale wciąż nie jest jasne, czy ta ustawa wejdzie w życie jako ustawa, jak wszystko to będzie administracyjne itd.
Kto sam składa sprawozdania, powinien tego lata sprawdzić dane do płatności podatków: zmieniły się dane, na które należy, w szczególności, płacić podatek wojskowy.
Według danych DOU w tym roku przybyło FOP-ów, które zamykają działalność, a ubyło tych, którzy otwierają FOP po raz pierwszy.
Ale co zamiast FOP-ów?
Przeczytaj także: Jak zarejestrować FOP dla freelancerów IT i którą grupę wybrać
DIA.City i kontrakty gigowe
Przed pojawieniem się DIIA.City w 2022 roku większość pracowników IT stawała się FOP-ami niemal automatycznie, rozpoczynając swój pierwszy projekt. Oczywiście, byli też pracownicy zatrudnieni na zwykłych umowach o pracę, ale wśród programistów, testerów i innych specjalistów technicznych to raczej był wyjątek. Osobiście prawie nie znam ludzi, którzy zaczynali karierę w ten sposób.
Teraz pojawiła się kolejna opcja współpracy - kontrakt gigowy.

Aby zatrudniać ludzi na kontrakty gigowe, firma musi stać się rezydentem DIIA.City. W tym celu musi być osobą prawną (na przykład spółką z o.o.) i spełniać szereg wymagań. W szczególności:
- być zarejestrowaną w Ukrainie jako osoba prawna;
- pracować w określonych przez prawo dziedzinach (rozwój oprogramowania, testowanie, cyberbezpieczeństwo, AI, GameDev, SaaS, R&D, EdTech i inne);
- uzyskiwać nie mniej niż 90% dochodu z tych rodzajów działalności;
- mieć co najmniej 9 specjalistów;
- wypłacać im średnie wynagrodzenie nie mniejsze niż równowartość 1200 euro miesięcznie.
Dla startupów warunki przystąpienia są prostsze.
Co otrzymuje firma w zamian? Przede wszystkim - specjalny reżim podatkowy. Może pozostać przy klasycznym podatku dochodowym (18%) lub przejść na podatek od wyprowadzonych kapitałów (9%).
Dla pracowników i specjalistów gigowych również obowiązują specjalne warunki podatkowe: 5% podatku dochodowego od osób fizycznych, 5% podatku wojskowego oraz ZUS, który oblicza się tylko od minimalnego wynagrodzenia, a nie od pełnej nagrody. Te stawki stosuje się tylko pod warunkiem, że firma spełnia wymagania reżimu DIIA.City. Ogólnie obciążenie podatkowe pozostaje znacznie niższe niż w przypadku zwykłej umowy o pracę, chociaż po podwyższeniu podatku wojskowego różnica między kontraktem gigowym a FOP-em stała się bardziej zauważalna.
Oprócz tego firma otrzymuje prawnie uregulowany model współpracy ze specjalistami, jasne zasady dotyczące przekazywania praw własności intelektualnej, możliwość szczegółowego określenia NDA, warunki zakończenia współpracy oraz inne wzajemne obowiązki. Jeśli firma ma status krytycznie ważnej, może również rezerwować swoich pracowników i specjalistów gigowych. Sam status rezydenta DIIA.City nie daje praw do rezerwacji.

Przez długie lata to właśnie FOP dawał tę elastyczność, której nie przewidywało klasyczne zatrudnienie: minimum biurokracji, niższe obciążenie podatkowe, prostsza interakcja między firmą a specjalistą.
Jeśli bardzo uprościć, kontrakt gigowy zalegalizował model pracy, który od dawna istniał w ukraińskim IT. Osoba pracowała przez lata w jednej firmie, miała zespół, kierownika, regularne wynagrodzenie i w rzeczywistości była częścią etatu, ale prawnie pozostawała niezależnym przedsiębiorcą.
Kontrakt gigowy stał się swoistym kompromisem między klasyczną umową o pracę a FOP-em. Zachował znaczną część elastyczności, do której przywykła branża, ale jednocześnie dał firmom jaśniejszy model prawny współpracy, a specjalistom - część gwarancji socjalnych.
Na przykład, kontrakt gigowy może przewidywać:
- płatny coroczny urlop;
- wynagrodzenie za czasową niezdolność do pracy;
- dodatkowe benefity (kompensacja za szkolenie, ubezpieczenie zdrowotne itp.);
- wyraźnie określone prawa i obowiązki stron.
Przy tym specjalista już nie musi otwierać i prowadzić FOP-u, składać deklaracji, samodzielnie płacić podatków i śledzić zmiany w prawodawstwie - tym wszystkim zajmuje się firma.
To dobre rozwiązanie dla tych, którzy przez wiele lat pracują w jednej firmie.
Natomiast jeśli pracujesz jednocześnie z kilkoma zleceniodawcami, ciągle zmieniasz projekty lub uzyskujesz dochody z różnych źródeł, FOP wciąż pozostaje bardziej logiczną opcją.
Dla firmy kontrakt gigowy oznacza więcej pracy kadrowej i księgowej, ponieważ sama administruje podatkami, podatkiem wojskowym i ewidencją kadrową. W zamian otrzymuje znacznie jaśniejszy model prawny współpracy niż klasyczny schemat z FOP-ami, gdzie faktyczne stosunki pracy przez lata były formalizowane jako przedsiębiorcze.
Jednocześnie DIIA.City nie zastąpiła FOP-ów. Większość firm-rezydentów wciąż jednocześnie współpracuje z FOP-ami, specjalistami gigowymi i pracownikami etatowymi. Mówimy więc nie o radykalnej zmianie, ale o pojawieniu się kolejnego narzędzia, które pozwala firmie i pracownikowi wybrać format współpracy w zależności od konkretnej roli i potrzeb biznesu.
Regulacja sztucznej inteligencji
Kolejny kierunek, który dopiero zaczyna się kształtować, to regulacja sztucznej inteligencji. Ukraina przygotowuje się do harmonizacji swojego ustawodawstwa z europejskim AI Act. Ważne: to są plany. Żaden przepis, o który trzeba się teraz martwić, jeszcze nie istnieje.
MinCyfry przygotowały mapę drogową, Białą Księgę, zalecenia dla biznesu i inne narzędzia, które pomagają firmom zrozumieć przyszłe wymagania i stopniowo się do nich dostosować. Dopiero po tym planowane jest uchwalenie odpowiedniej ustawy o sztucznej inteligencji, harmonizowanej z europejskim AI Act. Takie podejście ma dać ukraińskim firmom czas na przygotowanie się do nowych zasad i jednocześnie ułatwić wyjście na rynek europejski.

Aby regulator i biznes lepiej współpracowali, MinCyfry wprowadziły tzw. piaskownicę, zgłoszenie można złożyć już teraz. Jak to działa: zespół opracowujący wysokotехнологiczne rozwiązania oparte na AI lub blockchainie składa wniosek i może otrzymać zalecenia do dalszej pracy, zarówno techniczne, jak i prawne. Można się zgłaszać na każdym etapie gotowości, od koncepcji po niemal gotowy produkt. Na stronie wskazano, że celem "piaskownicy" jest uchwalenie w przyszłości logicznego i efektywnego ustawodawstwa, opierając się na badaniu rzeczywistych produktów i ich działania, ale ci, którzy zgłoszą się do "piaskownicy" teraz, otrzymają w zamian pomoc w pracy i przygotowaniach do wejścia na rynek europejski, więc taka wymiana danych będzie korzystna dla obu stron.
Przygotowanie produktu AI do weryfikacji i wyjścia na rynek europejski dotyczy nie tylko dokumentów prawnych. Zespół będzie musiał również ocenić, gdzie przechowywane i przetwarzane są dane, kto ma do nich dostęp i czy infrastruktura serwerowa spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa i ochrony informacji. Już na etapie testowania zespół powinien przemyśleć infrastrukturę produktu: wynająć serwery do przetwarzania danych, skonfigurować kopie zapasowe i sprawdzić, czy hosting spełnia wymagania rynków, na które planowane jest wyjście.
Główną ideą, którą Ukraina planuje zapożyczyć z europejskiego AI Act, jest podejście oparte na ryzyku. Im większy potencjalny wpływ system sztucznej inteligencji może mieć na prawa człowieka, zdrowie czy bezpieczeństwo, tym surowsze będą wymagania dotyczące jego opracowania i wykorzystania. Na przykład generowanie tekstów lub obrazów uznaje się za mniej ryzykowne niż AI stosowane w medycynie, podczas zatrudniania pracowników, oceny zdolności kredytowej czy zarządzania krytyczną infrastrukturą.
Dla takich systemów mogą obowiązywać wymagania dotyczące oceny ryzyka, jakości danych, prowadzenia dokumentacji technicznej, kontroli ludzkiej, przejrzystości i bezpieczeństwa.
Przeczytaj także: Triumf i zagrożenia sztucznej inteligencji - jak sieci neuronowe wpływają na nasze życie i jak są regulowane prawnie
Dotacje i międzynarodowa współpraca
Wsparcie państwowe dla IT dzisiaj nie ogranicza się do DIIA.City. Jeśli reżim podatkowy pomaga firmom działać w kraju, to inny kierunek - międzynarodowe programy - pomaga im wchodzić na nowe rynki, pozyskiwać finansowanie i znajdować partnerów.
Najbardziej oczywistym narzędziem są dotacje. Ukraińskie firmy technologiczne mogą brać udział zarówno w krajowych, jak i międzynarodowych programach. Wśród najbardziej znanych - EIC Accelerator, Horizon Europe, Digital Europe Programme, Eurostars, NGI, a także ukraińska platforma Brave1 dla technologii obronnych. W zależności od programu finansowanie może pokrywać tworzenie prototypów, badania, rozwój produktu, skalowanie biznesu lub wyjście na rynki międzynarodowe.
W ostatnich latach coraz większą uwagę poświęca się nie tylko finansowaniu, ale także międzynarodowej współpracy.
Na przykład w 2026 roku Ukraina i Japonia uruchomiły wspólną inicjatywę cyfrową Japan-Ukraine Digital Tech Cooperation Initiative. Ma ona pomóc ukraińskim i japońskim firmom w znajdowaniu partnerów, pracy nad wspólnymi projektami badawczymi, pozyskiwaniu inwestycji i wchodzeniu na nowe rynki. Wśród priorytetowych kierunków - sztuczna inteligencja, robotyka, cyberbezpieczeństwo i infrastruktura cyfrowa.

Podobną logikę mają i europejskie programy. Na przykład udział Ukrainy w Horizon Europe otwiera możliwość pracy w międzynarodowych konsorcjach razem z uniwersytetami, centrami badawczymi i firmami z innych krajów. Ważne, że Horizon Europe to nie tylko program dotacyjny. W większości przypadków finansuje on właśnie wspólne międzynarodowe projekty, więc ukraińskie zespoły nie tylko otrzymują fundusze, ale także pracują razem z europejskimi partnerami, wymieniają się doświadczeniem i integrują w międzynarodowej ekosystemie innowacji. Ale przy tym trzeba jeszcze znaleźć zagranicznego partnera, więc integracja nie będzie udawana ani formalna. W ciągu niecałych pięciu lat działania programu ukraińscy uczestnicy pozyskali ponad 64 mln euro dotacji - więcej niż w całym poprzednim siedmioletnim cyklu Horizon 2020. Wzrosła również liczba ukraińskich organizacji uczestniczących i średni rozmiar dotacji.
Środki z dotacji mogą być potrzebne nie tylko na opracowanie samego produktu. W budżecie warto uwzględnić stworzenie strony internetowej, rejestrację domen na rynki międzynarodowe, wynajem serwerów, środowisko testowe i inne składniki technicznego uruchomienia.
Może to trochę subiektywna obserwacja, ale jako osoba, która pracowała ze startupami, zwróciłabym uwagę jeszcze na jedną kompetencję. Kiedy uruchamiasz nowy produkt, naturalnie najpierw szuka się programistów. A o tym, kto będzie pisał wnioski dotacyjne, śledził międzynarodowe programy finansowania czy budował partnerstwa, zazwyczaj myśli się znacznie później.
Jeśli liczba międzynarodowych programów dla ukraińskich firm nadal będzie rosła, umiejętność pracy z dotacjami może stać się nie tylko przydatną umiejętnością, ale całkiem realnym kierunkiem kariery. Przy czym nie tylko dla menedżerów, ale także dla osób z technicznym zapleczem, które dobrze rozumieją produkt i są w stanie wyjaśnić jego wartość językiem zrozumiałym dla programów dotacyjnych i międzynarodowych partnerów. Niemniej jednak to subiektywna opinia, a liczb w jej uzasadnieniu na razie nie mam.
A póki co mamy jeszcze pół roku 2026, więc możliwe są niespodzianki, zarówno przyjemne, jak i nieprzyjemne.










