- Co należy wiedzieć przed szukaniem backlinków
- Jakie są najlepsze usługi do wyszukiwania linków zewnętrznych do strony
- Collaborator Free Backlink Checker — bezpłatne wyszukiwanie bez rejestracji
- Google Search Console — dokładne dane tylko o własnej stronie
- Bing Webmaster Tools — analiza backlinków swojej strony i konkurentów za darmo
- Ahrefs Free — pełne dane o własnej stronie bez darmowej analizy konkurentów
- Semrush — szybkie wyczerpanie codziennych darmowych raportów
- SE Ranking — ta sama baza z mniejszymi darmowymi danymi
- Dlaczego każda usługa pokazuje różną liczbę backlinków
- Co zrobić ze znalezionymi linkami zewnętrznymi
W 2026 roku linki zewnętrzne pozostają ważne nie tylko dla wyszukiwarek, ale także dla sztucznej inteligencji. Możesz je znaleźć nawet bez dodatkowych wydatków, korzystając z różnych niezawodnych usług. Osobiście sprawdziłem swoją anglojęzyczną stronę jednocześnie w Collaborator, Google Search Console, Bing Webmaster Tools, Ahrefs, Semrush i SE Ranking, a wyniki mnie zaskoczyły. Różniły się nie o kilka procent, a o setki razy: od 1 do 425 domen referencyjnych dla tego samego zasobu internetowego. Proponuję więc zobaczyć, jak znaleźć linki zewnętrzne do strony za darmo na przykładzie mojego własnego projektu, a co najważniejsze – dowiedzieć się, co dalej zrobić z uzyskanymi danymi.
Co należy wiedzieć przed szukaniem backlinków
Link zewnętrzny — to hiperłącze z zewnętrznej strony do Twojej. Dla wyszukiwarek wciąż jest jednym z TOP 3 czynników rankingowych, a dla sztucznej inteligencji — ważnym sygnałem E-E-A-T, potwierdzającym autorytet źródła. Umiejętność prawidłowego wyszukiwania backlinków może pomóc dowiedzieć się, kto już Cię wspomina i które konkretne strony, w porę zauważyć atak spamu, znaleźć platformy, które linkują do konkurentów.

Nie da się znaleźć tych linków za pomocą zwykłego wyszukiwania Google. Stare instrukcje zalecają operator link:domena.com, ale Google oficjalnie potwierdził Search Engine Land, że komenda została wyłączona. Sprawdziłem to na swojej domenie: w wynikach pojawiły się strony mojej własnej witryny oraz przypadkowe materiały obcych z słowem «link» w tekście, które nie mają żadnego związku z rzeczywistymi darczyńcami.
Dlatego potrzebne są specjalne usługi: zaczynając od Google Search Console, która wybiórczo wydaje dane właścicielowi projektu internetowego, kończąc na specjalistycznych narzędziach takich jak Collaborator, Ahrefs, Semrush, SE Ranking. Ostatnie z nich przeszukują sieć własnymi robotami i budują własne bazy danych, przez co wyniki mogą się znacznie różnić dla tego samego projektu.
Każda z tych usług ma darmowy plan, który sprawdziłem w tym artykule. Jednak od razu warto zaznaczyć: darmowy dostęp pokaże Ci wystarczająco, ale nie wszystko. Logika jest mniej więcej taka sama we wszystkich usługach: za darmo oferują kilka sprawdzeń dziennie i pokazują tylko część znalezionych linków (od 10 do 100 wierszy), przy tym nie pozwalają eksportować danych, zobaczyć historię zmian czy uzyskać głęboką analizę.
I najważniejsze — należy wcześniej przygotować miejsce do przechowywania danych. W darmowym planie większość usług, w tym Collaborator, Ahrefs i Semrush, nie daje możliwości eksportowania danych. Nawet jeśli taka możliwość się pojawi, i tak trzeba je zachować, a następnie złożyć w jedną tabelę do dalszej analizy.
Dlatego radzę stworzyć przynajmniej zwykłą tabelę w Google Sheets z dwoma arkuszami:
- Podsumowanie. Kolumny: usługa, data sprawdzenia, liczba backlinków i domen referencyjnych, rozkład dofollow i nofollow. Tutaj jednym wierszem wprowadzasz podsumowanie każdej kontroli — to właśnie ono pokaże później dynamikę profilu w miesiącach.
- Same linki. Kolumny: domena-dawca, URL strony-dawcy, Twoja strona docelowa, anchor, typ (dofollow/nofollow), autorytet dawcy, data wykrycia, uwaga. Tutaj przenosisz tylko to, co naprawdę ma znaczenie, w tym świeże linki, tematycznych darczyńców, podejrzane domeny.
Dzięki temu będziesz mógł nie tylko teraz wygodnie zebrać uzyskane dane w jednym miejscu do analizy, ale także w przyszłości śledzić zmiany. Tym bardziej, że niektóre usługi mają ograniczenia co do liczby codziennych sprawdzeń, więc wygodnie jest szukać i przechowywać linki zewnętrzne do strony w częściach, szczególnie przy analizie konkurentów.
Przeczytaj także: SEO na minimalnych kosztach — co właściciel strony może zrobić samodzielnie dla promocji strony bez angażowania specjalistów
Jakie są najlepsze usługi do wyszukiwania linków zewnętrznych do strony
Najlepszą usługą do wyszukiwania backlinków można śmiało nazwać Ahrefs, który ma ogromną bazę danych i imponującą funkcjonalność. Jeśli nie jesteś gotów płacić setek dolarów miesięcznie, warto rozważyć Collaborator, który oferuje darmowe narzędzie nawet bez rejestracji. Dodatkowo sprawdziłem darmowe taryfy w Google Search Console, Bing Webmaster Tools, Semrush i SE Ranking.
Collaborator Free Backlink Checker — bezpłatne wyszukiwanie bez rejestracji
Warto zacząć od narzędzia, które w ogóle nie wymaga niczego instalować — Collaborator Free Backlink Checker działa bezpośrednio w przeglądarce na podstawie danych SE Ranking. Bez rejestracji usługa daje 5 sprawdzeń dziennie: gdy limit się wyczerpie, pojawia się komunikat «Wykorzystałeś 5/5 darmowych sprawdzeń» z propozycją zarejestrowania się i uzyskania czterokrotnie więcej — 20 sprawdzeń dziennie.

Aby znaleźć backlinki do strony w Collaborator, przejdź na stronę Free Backlink Checker, wprowadź adres strony i kliknij «Sprawdź backlinki». Jeszcze przed sprawdzeniem możesz zmienić poziom analizy: cały domen, subdomenę lub konkretny URL.

Postanowiłem od razu stworzyć konto, aby uzyskać 20 darmowych sprawdzeń: po prostu kliknąłem «Zarejestruj się», podałem imię i nazwisko, adres e-mail, walutę, numer telefonu, rolę (kupujesz lub sprzedajesz backlinki), hasło. Dla szybkiej rejestracji możesz użyć alternatywy — konto Google. Po rejestracji usługa przekierowuje do panelu osobistego, a nie od razu do narzędzia, więc musiałem samodzielnie wrócić na stronę Free Backlink Checker.

Z rejestracją, jak i bez niej otrzymujesz te same dane — tabelę z takimi kolumnami:
- strona backlinku — URL dawcy;
- InLink Rank domeny i strony-dawcy (skala 0-100) — koncepcja, którą kiedyś wprowadziła SEO PowerSuite jako odpowiednik PageRank;
- anchor i URL docelowy;
- typ linku — dofollow lub nofollow.
Dane można sortować według rankingu lub nowości — to dwa przełączniki nad tabelą, a nie dwa różne zestawy linków: dla małej strony, gdzie backlinków jest mniej niż 50, oba przełączniki pokażą tę samą listę, tylko w innym porządku. A średnie i duże projekty mogą zobaczyć od razu 100 backlinków za darmo.
Ważne! W darmowej wersji nie ma przycisków eksportu, więc z danymi trzeba pracować bezpośrednio na stronie usługi.
Na mojej stronie Collaborator znalazł 43 domeny referencyjne, co dla zasobu internetowego z 30 stronami, który ma nieco ponad rok, jest całkiem logicznym wynikiem. Wśród nich są zarówno naturalne linki, uzyskane bez żadnego outreachu, jak i typowe linki z automatycznych katalogów: wysoki ranking domeny, ale wygenerowany anchor i tag nofollow, co oznacza, że nie niosą praktycznej wartości dla SEO.

To samo narzędzie świetnie działa również dla obcej domeny. Sprawdziłem jednego ze swoich konkurentów w niszy recenzji aplikacji: Collaborator znalazł 509 domen referencyjnych, chociaż za darmo pokazuje tylko pierwsze 50 w każdej z dwóch sortowań. Ale ciekawsze jest to, że obok wyniku pojawia się adnotacja «1 strona dostępna w Collaborator», co oznacza, że jeden z darczyńców konkurenta jest przedstawiony na rynku Collaborator.

Linki z niego można zamówić od razu z tej samej strony. A wcześniej zobaczyć tak przydatne informacje o dawcy, jak kraj, ocena usługi, tematyka, miesięczna publiczność z podziałem na źródła ruchu, DR i cena umieszczenia. W ten sposób możesz od razu zbierać darczyńców do tej samej tabeli dla potencjalnego uzyskania backlinków w przyszłości.
Google Search Console — dokładne dane tylko o własnej stronie
Po Collaborator logicznie sprawdzić Google Search Console, gdzie dane pochodzą bezpośrednio z indeksu Google, bez zewnętrznego crawl. Ale od razu warto powiedzieć, że dla małych zasobów internetowych, takich jak mój, uzyskane dane staną się raczej nieznacznym uzupełnieniem do Collaborator, niż jego pełnoprawną alternatywą.
Aby znaleźć backlinki do swojej strony w Google Search Console, zaloguj się i przejdź do sekcji «Linki». Jeśli jeszcze nie potwierdziłeś strony w Google Search Console, zrób to jako pierwszy krok — bez weryfikacji sekcja «Linki» jest po prostu niedostępna.

Zobaczysz dwie grupy: «Linki zewnętrzne» i «Linki wewnętrzne», gdzie druga dotyczy linkowania wewnętrznego w obrębie strony, a nie backlinków. Skupmy się więc na bloku linków zewnętrznych z trzema raportami:
- Najpopularniejsze powiązane strony;
- Najpopularniejsze strony z linkami;
- Najpopularniejszy tekst-link.
Na mojej stronie raport pokazał 5 backlinków od 3 domen referencyjnych, co jest znacznie mniej niż 43 domeny w Collaborator. Powód nie leży w błędzie narzędzia, ale w samej naturze raportu: oficjalna dokumentacja Google wyraźnie wskazuje, że tabele są ograniczone do 1000 wierszy, a sam raport to próbka, mająca na celu pokazanie ogólnego obrazu profilu linków.

Dane można wyeksportować przyciskiem «Eksportuj linki zewnętrzne» w dwóch wariantach — «Więcej próbek linków» (szersza próbka) lub «Ostatnie linki» (to, co robot znalazł i zindeksował niedawno). Dane można zapisać w formacie Google Sheets, Excel lub CSV. A potem wygodnie dodać do wcześniej stworzonej tabeli.
Bing Webmaster Tools — analiza backlinków swojej strony i konkurentów za darmo
Bing często jest niedoceniany, chociaż nowemu serwisowi łatwiej jest zdobyć pierwszych odwiedzających z niego niż z Google. To bardziej anglojęzyczna wyszukiwarka, ale jest tu również sporo ukraińskiego kontentu, który dobrze się promuje dzięki niższej konkurencji — idealnie dla nowych stron.

Aby skorzystać bezpośrednio z narzędzia analizy backlinków w Bing Webmaster Tools, przejdź na stronę główną usługi i zaloguj się przez Microsoft, Google lub Facebook. Następnie przejdź do sekcji «Linki zwrotne», gdzie zobaczysz trzy raporty:
- Domeny — nazwy domen darczyńców oraz liczba backlinków z każdej;
- Strony — konkretne strony-dawcy, anchor, URL;
- Zamocowane teksty — lista anchorów oraz liczba linków do każdego z nich.
Z Bing Webmaster Tools, podobnie jak z Google Search Console, można pobrać dane, ale tylko w jeden sposób — CSV. Naciśnij «Pobierz wszystko» i natychmiast otrzymasz całą analizę w CSV.
Jednak na mojej stronie danych okazało się bardzo mało. Bing znalazł tylko 1 domenę — X (wcześniej Twitter), co jest najmniejszym wynikiem ze wszystkich sześciu sprawdzonych narzędzi. Ale nie zapominaj, że moja strona jest stosunkowo nowa i mała, więc nie należy ignorować tego narzędzia — być może w Twoim przypadku da znacznie więcej.

Jednak najcenniejszą funkcją Binga dla analizy porównawczej jest zakładka «Linki zwrotne do dowolnej strony», która pozwala sprawdzać obce domeny bez weryfikacji. Wystarczy kliknąć «Dodaj stronę do porównania», podać domenę konkurenta i kliknąć «Dodaj», po czym usługa utworzy listę danych konkurenta obok Twoich.

Sprawdziłem tego samego konkurenta, którego sprawdzałem również w Collaborator: Bing znalazł 113 domen referencyjnych w porównaniu do 509 w Collaborator. W raportach «Główne domeny z linkami» oraz «Najlepsze zamocowane anchor» znajduje się przycisk «Zobacz szczegółowy raport», który otwiera rozszerzone porównanie domen i anchorów między Twoją stroną a konkurentem. Na przykład w raportach dotyczących anchorów będą takie filtry jak «Pokaż wszystko», «Wyświetlaj tylko wspólne powiązania» oraz «Pokaż powiązania, które nie prowadzą do mojej strony». Można porównywać nie jednego konkurenta, ale do dwóch jednocześnie — przycisk dodawania trzeciej strony znika.
Przeczytaj także: Jak zbudować silny profil linków w 2024 roku
Ahrefs Free — pełne dane o własnej stronie bez darmowej analizy konkurentów
Ahrefs pozostaje jednym z największych indeksów backlinków w branży. Do darmowej analizy własnej strony wymaga weryfikacji strony. Gdy tylko dodasz nazwę domeny i potwierdzisz prawo własności przez Google Search Console, plik HTML, meta-tag lub rekord DNS, otworzy się ogromna funkcjonalność bez dodatkowej opłaty.

Już od dawna dodałem i potwierdziłem stronę, więc rozważmy funkcjonalność na moim przykładzie. W tym celu przechodzimy do dashboardu «Przegląd», gdzie od razu widać blok «Profil backlinków» z DR (ranking całej domeny), UR (ranking konkretnej strony), całkowitą liczbą backlinków i domen referencyjnych. Ale ciekawiej jest otworzyć poszczególne sekcje:

- Backlinki — pełna lista stron-dawców z dziesiątkami parametrów: typ strony, DR, UR, ruch i liczba słów kluczowych dawcy, anchor i URL docelowy z tagiem (dofollow, nofollow, UGC, sponsored), pierwsza i ostatnia data wykrycia. Możesz filtrować dane według linków, typu treści, DR, ruchu.

- Domeny referencyjne — ta sama lista, ale bez powtórzeń stron, tylko domeny. Dla każdej usługa wyświetla liczbę dofollow domen referencyjnych, ruch, słowa kluczowe, datę, kiedy Ahrefs po raz pierwszy zarejestrował link.

- Powiązania — rozkład tekstów anchor. Na mojej stronie serwis naliczył 138 unikalnych anchorów.

- Strony → Najlepsze według linków — strony Twojej witryny, które zebrały najwięcej zewnętrznych linków.
Razem Ahrefs znalazł dla mojej strony 425 domen referencyjnych — największa liczba ze wszystkich sześciu narzędzi. Jednak to właśnie ten zbiór pokazał najważniejsze odkrycie całego testu: 222 z 425 domen jest powiązanych z tym samym tekstem anchor, który reklamuje usługę «niche edits» od strony SEOExpress.org. I większość tych domen-dawców Ahrefs oznacza etykietą SPAM bezpośrednio w interfejsie. Oznacza to, że to klasyczna sieć linków-farm (PBN), którą ani razu nie zamawiałem i nie kupowałem — pojawiła się sama, najprawdopodobniej jako testowy cel do demonstrowania usług samego spamera.
Nie można eksportować tych danych w darmowym planie — przycisk «Eksportuj» jest w interfejsie, ale prowadzi do strony płatności. A sprawdzenie obcej, nieweryfikowanej domeny w Ahrefs Free w ogóle nie jest możliwe: zamiast danych system pokaże komunikat «Domain not verified» z propozycją potwierdzenia prawa własności lub przejścia na płatny plan.
Semrush — szybkie wyczerpanie codziennych darmowych raportów

Semrush niestety nie ma wersji w języku ukraińskim.
Semrush oferuje pełnoprawne darmowe konto z rejestracją, które daje dostęp do rozbudowanej analizy backlinków. Po weryfikacji projektu na dashboardzie na dole strony pojawia się blok Backlinks z wykresem dynamiki domen referencyjnych w ciągu 12 miesięcy i rozkładem darczyńców według poziomu autorytetu.

W pełnej wersji raportu (przycisk Zobacz pełny raport) dostępne są zakładki Przegląd, Backlinki, Anchory i inne — i to właśnie tutaj kryje się główne ograniczenie darmowego konta: 10 raportów analitycznych dziennie łącznie dla całego konta, a nie osobno dla backlinków. Każde przejście między zakładkami odlicza jeden wniosek z tego wspólnego limitu, dlatego kończą się znacznie szybciej, niż wydaje się na początku.

Na mojej stronie Semrush znalazł 100 backlinków i 73 domeny referencyjne z rozkładem według Referring Domains by Authority Score (referencyjne nazwy domen darczyńców według autorytetu). Za darmo z tych 100 linków pokazuje tylko pierwsze 10, a aby zobaczyć resztę, oferuje 7-dniowy okres próbny. Przycisk eksportu w tabeli jest, ale do pobrania również wymaga płatnego planu.

Można również znaleźć linki zewnętrzne do stron konkurentów: dodaj do trzech domen i kliknij Porównaj. Jednak na tym etapie najłatwiej wydać cały dzienny limit: jeśli wcześniej przeglądałeś kilka zakładek swojego profilu, próba porównania nawet jednego konkurenta może natychmiast wyczerpać wszystkie darmowe zapytania. Wystarczyło mi limitu na jedno porównanie: Semrush pokazał 2100 domen referencyjnych u mojego konkurenta w porównaniu do moich 73.
SE Ranking — ta sama baza z mniejszymi darmowymi danymi

Płatna platforma SE Ranking (Projects, na online.seranking.com) wymaga subskrypcji lub aktywnego 14-dniowego okresu próbnego. Jeśli kiedykolwiek miałeś tam konto i okres próbny już minął, przy logowaniu od razu zobaczysz propozycję opłacenia taryfy Core (od 103,20 dolarów miesięcznie) lub Growth (od 223,20 dolarów/mies.), a dodanie nowego projektu nie będzie możliwe. Ale potrzebujemy zupełnie innego, publicznego narzędzia — SE Ranking Backlink Checker — oddzielna strona bez powiązania z Projects i bez logowania do konta.
Ważne! Sprawdź, czy nie jesteś zalogowany w SE Ranking, gdy przechodzisz na tę stronę — w przeciwnym razie usługa automatycznie przekieruje do płatnego panelu.
Niezalogowani użytkownicy mają 5 darmowych sprawdzeń dziennie. Wprowadź domenę, naciśnij Analizuj, a następnie otrzymasz podstawowy blok danych:
- liczba backlinków;
- domen referencyjnych;
- autorytet domeny;
- autorytet strony;
- proporcja dofollow/nofollow.

Przykład analizy backlinków przez SE Ranking mojej strony.

Poniżej ogólnej statystyki znajduje się tabela z 10 najnowszymi backlinkami, gdzie wyświetlana jest strona referencyjna, URL docelowy, anchor, typ, autorytet domeny, data. Na mojej stronie SE Ranking znalazł 57 backlinków z 44 domen referencyjnych. A pozostałe 47 z 57 znalezionych linków serwis oferuje do zobaczenia tylko po rejestracji na okresie próbnym. I przycisku eksportu danych w darmowej wersji również nie ma.
Jednak najciekawsze jest coś innego — porównanie z wynikami Collaborator. Oficjalne darmowe narzędzie SE Ranking pokazało mniej danych niż Collaborator, chociaż oba działają na tej samej bazie SE Ranking. Collaborator bez rejestracji daje do 100 backlinków (50 według rankingu + 50 według nowości) oraz dwie zakładki sortowania, a SE Ranking bezpośrednio — tylko 10 najnowszych i żadnego sortowania. Oznacza to, że «opakowanie» nad obcą bazą danych w tym konkretnym przypadku okazało się bardziej hojne niż oryginał.

Możesz również przeanalizować backlinki konkurentów: po prostu przewiń stronę w górę i zamień URL w polu wyszukiwania na domenę konkurenta, a następnie naciśnij Analizuj. W rezultacie otrzymasz tę samą tabelę, tylko oczywiście z innymi danymi. Na przykład sprawdzałem tego samego konkurenta, a SE Ranking pokazał 762 domeny referencyjne. To największa liczba ze wszystkich sprawdzonych narzędzi dla tej samej strony, ale nadal wyświetla się tylko 10 domen.
Przeczytaj także: Przydatne usługi do analizy konkurentów
Dlaczego każda usługa pokazuje różną liczbę backlinków
Różne liczby nie oznaczają błędu usługi, ale dwie nałożone przyczyny: każde narzędzie ma własną bazę danych, zbudowaną przez własnego robota, a na to nakłada się ograniczenie darmowego taryfy. Dlatego Ahrefs, który przeszukuje sieć najagresywniej, widzi nawet małe spamowe domeny i pokazuje 425 linków, a Google Search Console oddaje tylko próbkę z własnego indeksu i pokazuje 3. Obie liczby są prawdziwe — odpowiadają po prostu na różne pytania.
Stworzyłem tabelę, abyś mógł zobaczyć różnicę w uzyskanych danych w trakcie całego testu:
| Usługa | Domeny referencyjne mojej strony | Domeny referencyjne konkurenta |
|---|---|---|
| Bing Webmaster Tools | 1 | 113 |
| Google Search Console | 3 | — (tylko własna strona) |
| Collaborator | 43 | 509 |
| SE Ranking | 44 | 762 |
| Semrush | 73 | 2100 |
| Ahrefs | 425 | — (tylko płatny plan) |
Różnica — od 1 do 2100 domen dla tej samej strony konkurencyjnej, i od 1 do 425 dla mojej własnej. Powód nie leży w tym, że któreś z usług «kłamie», ale w tym, że każde działa z własnym crawlerem i własną bazą danych, a żadna z tych baz nie pokrywa internetu w całości:
- GSC widzi tylko to, co sam Google zdążył zindeksować i postanowił pokazać w próbce;
- Ahrefs i SE Ranking skanują sieć własnymi botami z różną głębokością i częstotliwością;
- Collaborator i Bing dodatkowo ograniczają wyniki limitami darmowego planu na wierzchu tego, co widzi ich baza.
Praktyczny wniosek z tej tabeli jest prosty: jeśli potrzebny jest wyczerpujący obraz profilu linków — żadne pojedyncze darmowe narzędzie tego nie da, i ma sens sprawdzenie przynajmniej dwóch-trzech usług jednocześnie, porównując wyniki. A jeśli cel jest węższy — znaleźć kilka świeżych naturalnych linków, ocenić ogólną skalę profilu konkurenta lub sprawdzić, czy nie pojawił się toksyczny atak, — do tego wystarczy jedno z opisanych powyżej narzędzi.
Co zrobić ze znalezionymi linkami zewnętrznymi
Teraz w Twojej tabeli znajduje się lista domen — i trzeba z nią wykonać pięć konkretnych działań:
- Oznacz jakościowe linki. To te, w których jednocześnie spełniają się cztery cechy: typ dofollow, sensowny anchor zamiast gołego URL, autorytet dawcy wyższy niż 20-30 według dowolnej skali (InLink Rank, Domain Trust, DR) i obecność rzeczywistego ruchu u dawcy. W moim profilu takich okazało się tylko dwa z 43 domen — i to właśnie z tymi stronami ma sens utrzymywać kontakt: podziękować za wzmiankę, zaproponować nowy materiał, umówić się na dalszą współpracę.
- Nie trać czasu na katalogi. Automatyczne katalogi z anchorem typu «waszastrona.com», tagiem nofollow i zerowym ruchem stanowią większość profilu każdego młodego serwisu. Nie trzeba ich usuwać, nikomu pisać — po prostu nie wpisuj ich do tabeli, aby nie przeszkadzały w dostrzeganiu rzeczywistego obrazu.
- Sprawdź, czy ważne linki są aktywne. Otwórz stronę-dawcę z tabeli, znajdź na niej link do siebie poprzez wyszukiwanie na stronie i sprawdź kod elementu, aby zobaczyć atrybut rel. Jeśli link zniknął ze strony, która wciąż istnieje, — to najprostszy powód, aby napisać autorowi i poprosić o przywrócenie wzmianki. W Ahrefs i Semrush dla własnej strony są gotowe filtry Lost i Broken, które pokazują właśnie takie przypadki.
- Zdecyduj, co zrobić ze spamem. Jeśli widzisz dziesiątki domen z tym samym anchorem i etykietą SPAM, jak w moim przypadku, sprawdź sekcję «Bezpieczeństwo i działania podjęte ręcznie» w Google Search Console. Jeśli tam jest pusto — nie rób nic. John Mueller z Google przypomniał w marcu 2026 roku, że plik odrzucenia linków większości stron w ogóle nie jest potrzebny, a Gary Illyes wręcz usunąłby to narzędzie, ponieważ częściej szkodzi, niż pomaga. Moja strona to potwierdza: połowa profilu to obca sieć spamu, ale nie miało to wpływu na pozycje. Disavow naprawdę potrzebny jest tylko w przypadku ręcznych sankcji lub własnej historii zakupu złych linków.
- Stwórz listę darczyńców konkurenta, których nie masz. Pobierz z Bing Webmaster Tools porównanie z filtrem Pokaż anchory, które nie prowadzą do mojej strony lub przejrzyj profil konkurenta w Collaborator, zwracając uwagę na adnotację o dostępności platformy na rynku. To jest Twoja robocza lista do outreachu: strony już piszą na Twój temat, więc warto umówić się na uzyskanie backlinku.
Teraz pozostaje tylko regularność. Raz w miesiącu wchodź do Google Search Console i sprawdzaj swoją domenę w Collaborator z sortowaniem «Według nowości», aby od razu zobaczyć nowe linki. Raz na kwartał otwieraj sekcję Anchors w Ahrefs, ponieważ nagły skok udziału jednego anchoru — najszybszy znak ataku spamu, a także aktualizuj listę darczyńców konkurenta. Ogólnie na to potrzeba około godziny miesięcznie, ale zawsze będziesz wiedział, kto o Tobie pisze, co z tym zrobić dalej i czy nie pojawiło się w Twoim profilu coś, czego tam nie dodawałeś.










